 |
www.wolczyn.kapucyni.pl 16-21 VII 2007 XIII Spotkanie Młodych
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
asinek
Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 1378
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon 17:59, 01 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
A jakie wg Ciebie są inne czynniki?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kubles
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 767
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wołczyn
|
Wysłany: Wto 10:46, 02 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
hmm no więc.. Piękne położenie Piękne zabytki (Katedra Wawelska, Rynek , itp. ) Wspaniala historia . a do tego klimat tworzony miedzy innymi przez Kapucynów To są chyba te najważniejsze czynniki
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
James_Blond
Dołączył: 03 Maj 2006
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ŁÓDŹ
|
Wysłany: Śro 11:12, 03 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
One question:
Co jest takiego w tym Wołczynie konkretnie ? Czytając pierwszą stronę tego wątku nic z tych textów zachwytu nie można wywnioskować, więc KONKRETNIE co tam takiego wspaniałego jest ?
Rozumiem póki co, że imprezka... cool, no i ? Czym ona się różni od imprezki u kumpla w chacie ?
Pzdr.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
aggelos
Dołączył: 22 Mar 2006
Posty: 320
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw 8:56, 04 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
No cóż, ja w Krakowie mieszkam od zawsza, znaczy urodziłąm się tu, więc może nie ma we mnie takiego ogromnego zachwytu, ze jest Wawel, sukiennice i itp. ale w czasie majowego weekendu byłam ze znajomymi i ksiedzem w jego domku rodzinnym k. Żywca - wiocha zabita dechami, ale ładna. I jak to na wiosze jest jeden kosciół, no i ksieża...lepiej nie mówić. I tak rozmawiałąm ze znajomymi, jakie to szczęście, ze mieszkam w Krakowie. Koscioły są co kilkadziesiat, kilkaset metrów. Codziennie można iść do innego, każdy może chodzic tam, gdzie czuje sie najlepiej, A ludzie mieszkajacy na wsi, są bardzo ubodzy. Nie maja tego co my, pięknej Eucharystii, niesamowitego kazania, cudownego spiewu, który ubogaca liturgie. Oczywiście w czasie Mszy najważniejsze jest to, ze Bóg sie nam daje, ale kapłan, spiew pomaga wszystko lepiej przeżyć. A ci ludzie nie mają na to szans. I dlatego kocham Kraków
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kubles
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 767
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wołczyn
|
Wysłany: Czw 10:13, 04 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
To prawda.. Lecz dla tych ludzi-mieszkających na wsi kościól niekiedy jest wszystkim i nie ważne czy będą chóry anielskie czy nie ale czy Chrystus Bedzie wtedy z Nimi. To się liczy . ! I niekiedy mają po kilka kilometrow do kościola i jedną mszę w ciągu dnia czy nawet tygodnia i idą bez względu na pogode. A nasza spolecznośc nawet nie chce się ruszyć do kościoła po drugiej stronie ulicy. Ja osobiście wolę skromny drewniany- gorski kościólek niż bogato zdobione świątynie ..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nitka_rysik
Administrator
Dołączył: 16 Mar 2006
Posty: 1744
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ostrzeszów
|
Wysłany: Czw 10:52, 04 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
wolczyn- co tam jest takiego fajnego.
napisze w odnosnikach bo tak mi latwiej bedzie i zawszse ktos bedzie mogl jeszcze cos dopisac
no wiec:
1. atmosfera ktora tworza kapucyni i ludzie ktorzy tam przyjezdzaja ( atmosfera przyjazni, braterstwa, radosci, wzajemnej pomocy)
2. wspaniala muzyka ( w tym roku np 2TM2,3 czy Ziemia Kaanan )
3. wspaniale nabozenstwa Eucharystii czy inne ( nie wiem jak jest u ciebie ale u mnie w parafii jest dosc dretwo, a tutaj spiewy, ludzie grajacy na djembach -czy jak to sie tam pisze-, schola, gitarki no i wogole Msze Sw calkiem inaczej sie przezywa, tak glebiej)
4. mozliwosc poznania wspanialych ludzi - wielu poznalam i jestem z nimi caly czas w kontakcie naprawde swietni ludzi przyjezdzaja
5.mozliwosc spowiedzi czy porozmawiania z bracmi w kazdej chwili dnia i nocy, zawsze kiedy czujesz taka potrzebe - i wierz mi badz nie ale sa to spowiedzi inne niz wszystki - przynajmniej dla mnie
6. ciekawi ludzi zapraszani do wygloszenia konferencji - co roku jest wiele takich ludzi np Stuhr
7. wieczorne granie na gitarce - tak dlugo jak bracia pozwola
8.i to co najlepsze czyli ZIMNA WODA uwielbiam to
no to ode mnie na dzis tyle. jak sobie cos przypomne to napisze i mam nadzieje ze reszta forumowiczow tez cos doda od siebie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
asinek
Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 1378
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Czw 20:40, 04 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
9. szansa spojrzenia na swoje życie z innej perspektywy
10. poranna gimnastyka wsród prawie tysiąca ludzi prowadzano w bardzo zabawny sposób
11. nauczenie się rozbijania namiotu (prawie rozbijam namiot z zamknietymi oczami )
12. doświadczenie współpracy z obcymi ludźmi w małych grupach;
c.d.n. mam taką nadzieję...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kasiek;))
Dołączył: 23 Kwi 2006
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 12:29, 05 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Czym dla mnie jest Wolczyn... Przede wszystkim punktem zwrotnym w moim życiu. W zeszlym roku bylam tam pierwszy raz i doznalam czegos niesamowitego, zdalam sobie sprawe ze Bog naprawde istnieje, ba! Zeby tylko! On mnie nawet kocha! Moze to co napisalam brzmi banalnie, ale wtedy to bylo dla mnie cos nie do opisania. Dzieki Wolczynowi zmienilo sie moje zycie i moze nie stalam sie aniolem, ale staram sie byc lepsza, zyc inaczej... Dziekuje za to organizatorom i wszystkim ludzia ktorzy tworza ta wspaniala atmosfere!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Rudzia
Dołączył: 07 Maj 2006
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie 10:41, 07 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
A mnie tam Pan Bóg dotknął swoja miłością, jak siedziałam pod tym budynkiem naprzeciwko Kościoła i nawrócił mnie, a wszystko to za sprawą Mateusza, którego od tamtego czasu już nigdy nie widziałam ale... już wszystko jest inaczej jest lepiej hehehehe........
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nitka_rysik
Administrator
Dołączył: 16 Mar 2006
Posty: 1744
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ostrzeszów
|
Wysłany: Nie 16:39, 07 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
i to jest to wlasnie o co mi chodzi. wolczyn w ten sposob wlasnie dziala, nie zle, moze inaczej Bog w ten sposob dziala w wolczynie. stawia ci jakiegos czlowieka na drodze lub zmienia cos w tobie i cale twoje zycie stawia na glowie i wywraca na ta wlasciwa strone
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
asinek
Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 1378
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie 17:08, 07 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Zgadzam się z Tobą Nitka. Myślę, że magia Wołczyna związana jest nierozerwalnie z ludźmi, którzy przyjeżdżająna SM. To w dużej mierze oni nadaja klimat temu Spotkaniu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nitka_rysik
Administrator
Dołączył: 16 Mar 2006
Posty: 1744
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ostrzeszów
|
Wysłany: Nie 17:18, 07 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
yhym mysle ze gdyby nie ludzie, nie wracalambym na wolczyn co roku. same koncerty i konferencje nie bylyby az taka zacheta co wlasnie ludzie. poznalam tam wiele osob i od wielu otzymalam wiele ciepla. wystarczy usmiec od osoby przchodzacej obok ciebie i juz ci jest lepiej na sercu
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
asinek
Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 1378
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie 19:55, 07 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Kiedyś na SM na nabożeństwie pokutnym (a wiecie, że te nabożeństwa dają mocno w kość) jedna dziewczyna koło mnie zaczęła szlochać. Łzy kapały jej po policzkach... Widać było, że mocno coś przeżywała. Pamiętam, że ja wtedy stałam, a ona koło mnie klęczała. Zaczęłam ją głaskać po głowie. Wtedy popłakała się jeszcze bardziej... Nic nie mówiłam. Ona też nie... Ale chyba była mi wdzięczna... Za jakis czas udała się do Sakramentu Pojednania. Modliłam się za nią w tym czasie... Nigdy się potem nie spotkałyśmy. Mimo tego wiem, że ten wieczór zapamieta ona do końca życia . Ja chyba rownież.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Rudzia
Dołączył: 07 Maj 2006
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 7:50, 08 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Apropo ciekawych historii:) Więc kilka lat temu na Wołczynie pojawił się chłopak:) poprostu marzenie każdej dziewczyny:) Długie włosy, styl ala lata 70, wysoki, lekko dobrze zbudowany, ładna dziecinna buzia i niesamowicie nieśmiały, wręcz chyba nie wiedział co znaczy mowa hahaha...Raz zamieniłam z nim zdanie, może dwa ale nic poważnego, zresztą...dla mnie aż tak bardzo nie było to ważne!Chłopak ten jednak nie przyjechał do Wołczyna, żeby na swojej drodze spotkać Pana Boga ale raczej w celu siedzenia na mostku w lesie ( tam gdzie zawsze siedzą Ci od winna itd. -w żaden sposób NIE potępiam bo Pan Bóg kocha wszystkich ludzi i dla każdego ma swój plan, a nie potępia się ludzi za niesłuszne wybory-takie skromne zdanie)!Zresztą nie jeden brązowy braciszek go nieźle pogonił (znaczy się tego chłopaka ) i tak mu się zdażyło jednego dnia siedzieć w Toi Toiu! No więc w dzień wyjazdu siedze sobie pod Kościołem i gadam z jakimiś babsztylami nakręconymi;)!Nagle przyszedł ten chłopak ( a Piotrek mu było na imię ) i usiadł .Początkowo nie zwróciłam na niego większej uwagi ale nagle coś mnie tknęło i patrze na niego i wiecie co... ryczał jak małe dziecko:) Przytuliłam go bo wiedziałam dlaczego płacze! We łzach powiedział mi, że jest mu przykro,że tak postępował, że nie chodził na spotkania w grupach, że nie bywał na mszach, że pił itd. Było tam wówczas ponad 1000 osób i powiedziałam mu, że przy nikim innym Bóg nie jest teraz bliżej jak przy nim, że nikogo innego bardziej teraz nie przytula jak jego, że w tym momencie nie ma dla Niego nikogo ważniejszego... bo własnie Piotrek wykorzystał ten czas w Wołczynie i się nawrócił Wysoki, przystojny, zalany łzami przed obliczem naszego ukochanego Tatusia:) Piotrek - na zwsze zapamiętany w moim sercu, nigdy więcej już nie spotkany hehehe...i ot tak własnie działa nasz ukochany Bóg cium
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Rudzia
Dołączył: 07 Maj 2006
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 7:51, 08 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
I pamietajcie jeszcze jedno, że najbardziej Pan Bóg przytula nas w cierpieniu! Nie poddawajcie się swojemu człowieczeństwu... szukajcie jego miłości nawet w najczarniejszej duszy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|